Po co mi zawód przyszłości? O tym, jak przekonałem się do webinariów

przez Multiferencje 2 008 views0

Popularny trener rozwoju osobistego Mateusz Grzesiak wyliczył 8 zawodów przyszłości, których nie nauczymy się w szkole. Jedną z wymienionych profesji jest vloger, który może słusznie kojarzyć się z autorem rozrywkowych filmików na YouTube. W praktyce mianem tym na równych prawach można określić osoby zawodowo wykorzystujące transmisje online i wideo. Ja sam zdałem sobie sprawę, że bycie gospodarzem webinariów, a więc i vlogerem, to część mojej pracy.

Z ideą przekazywania treści w formie nagrań wideo spotkałem się na początku XXI wieku w kontekście e-learningu. Podkreślam, że była to idea, gdyż ówczesne łącza internetowe nie pozwalały
na przekazanie transmisji pod strzechy. Oczekiwano, że „już wkrótce” będziemy uczyć się od profesjonalnych trenerów za pośrednictwem platform edukacji zdalnej i kineskopowego ekranu monitora. Czas mijał, łącza robiły się szybsze, ekrany zdecydowanie się spłaszczyły i tylko „już wkrótce” pozostało niezmienne. Dopiero YouTube pozwolił na prawdziwy rozkwit dystrybucji materiałów wideo – i tych mądrych, i tych bezdennie głupich, i tych gdzieś pomiędzy.

Moje dalsze losy zawodowe związane były z pracą na rzecz upowszechniania nowych technologii. Dzięki temu miałem okazję do udziału w licznych telekonferencjach i szkoleniach
online – przede wszystkim jako uczestnik, kilkukrotnie jako tre­ner. Doświadczenia


Dalsza część artykułu dostępna dla zalogowanych użytkowników.


No apps configured. Please contact your administrator.
Panel logowania
 Zapamiętaj mnie