Wspomnienia z czterodrutem w tle – anegdoty telewizyjne

przez Multiferencje 1 795 views0

Mało który z moich młodych kolegów po fachu wie, czym jest montaż liniowy. Żaden z nich nie może pamiętać relacji live nadawanej ze zwrotną po czterodrucie. Dziś relacje na żywo są wyjątkowo łatwe w realizacji. Jednak żadna technologia nie zastąpi nam doświadczenia, wiedzy i opanowania. Przecież bez względu na technologię wpadki podczas wejść zdarzają się i zdarzać będą. Na szczęście można je później opowiadać jako całkiem śmieszne anegdoty!

Kiedy wiele lat temu zaczynałam pracę w TVP, oddziały terenowe dysponowały przestarzałymi technologiami, z którymi można było sobie poradzić tylko i wyłącznie sprytem. Majstrowie od kabli dwoili się i troili, aby ułatwić dziennikarzom relacjonowanie wydarzeń na żywo. Legendarny czterodrut był po prostu systemem łączności, w którym zwrotną dostawało się z 4-sekundowym opóźnieniem. Przez to słyszało się, co dzieje się w studiu dwie sekundy wcześniej, a równocześnie to, co powiedziało się dokładnie 4 sekundy temu, ponieważ dźwięk z monitorów był w odsłuchu w reżyserce usta­wiony bardzo głośno.

Jaki był efekt? Otóż taki, że wciąż słyszałam to, co już powiedziałam dawno temu, a co nie pozwalało się skupić na tym, co mówię te­raz, i na tym, co należy powiedzieć


Dalsza część artykułu dostępna dla zalogowanych użytkowników.


No apps configured. Please contact your administrator.
Panel logowania
 Zapamiętaj mnie